sobota, 2 kwietnia 2016

Z Wizytą w Normandii


Wizytę w Normandii czyli na północy Francji polecam wszystkim, którzy zwiedzili już wiele miejsc w UK i mają ochotę na coś więcej, ale nie chcą podróżować zbyt daleko. Wystarczy przepłynąć Kanał Angielski (lub jak kto woli La Manche). We Francji jest taniej, więc to co wydamy na prom, zaoszczędzimy na noclegach, jedzeniu i paliwie. Do tego ludzie są niesamowicie mili i gościnni, a jedzenie i wino nie ma sobie równych.


Każdy, kto jeździ samochodem do Polski ma pewnie za sobą przepływ promem z Dover do Calais. Nie zawsze jest to miłe doświadczenie. Prom jest przepełniony, czasem nie ma nawet gdzie usiąść. Rodziny, które przygotowują się na dłuższą podróż przez Europę (nie tylko do Polski) leża na podłogach żeby odpocząć. Mało kto myśli o podróży promem jak o miłej rozrywce, raczej jak o przykrym odbębnieniu tej części podróży.

A może by tak nie jechać dalej tylko zostać trochę właśnie tam gdzie prom się zatrzymuje i poznać okolicę? Nie spieszyć się, mieć czas na rozmowę z sąsiadami. Taka przyświtała nam myśl. Nie wybraliśmy jednak Calais lecz przeprawę promem z Poole do Cherbourga. Podróż trwała dłużej, ale była znacznie bardziej wygodna. Prom jest większy i nie trzeba szukać wolnego krzesła (na niektórych kanapach można się nawet wygodnie położyć i zdrzemnąć). Jest miejsce gdzie dzieci mogą pooglądać kreskówki, rysować itp. Pięć godzin na morzu (podróż się przeciągnęła ze względu na złą pogodę, normalnie trwa 4 godziny) zleciała nam szybko. Antek bawił się świetnie i było to dla niego znacznie lepsze niż siedzenie w foteliku w samochodzie.

Zwiedzanie Normandii proponuję zacząć od Mont Saint-Michel (odległego od Cherbourga 150 km). Przepięknie położonego na wyspie miasteczka i klasztoru. To na pewno niezapomina przygoda dla małych rycerzy oglądających "Mike the Knight" na CBeebies. Mont Saint-Michel widoczny już z daleka niezaprzeczalnie góruje nad okolicą. Wkoło mieszkają głównie rolnicy, którzy zapraszają do spróbowania własnej produkcji cydru i serów. (Nie zapominajmy że jesteśmy na północy Francji, to na południu króluje wino). Samochód zostawiamy na parkingu odległym od klasztoru 2 kilometry (opłata za parking - 11 euro) i mamy do wyboru przejść się pieszo (co zrobiliśmy) lub przejechać się darmowym autobusem kursującym co 15 minut (co zrobiliśmy w drodze powrotnej). Byłam pod dużym wrażeniem świetnej organizacji tego miejsca. Z ciekawostek dodam, że teren ten słynie z bardzo dużych pływów morskich. Codziennie plażę przed klasztorem zalewa woda i dzieje się to zaskakująco szybko. Jeśli ktoś pójdzie na dłuższy spacer lub zostawi samochód pod murami, może się skoczyć to tragicznie. Całe szczęście Mont Saint-Michel ze stałym lądem łączy most. Jednym Mont Saint-Michel kojarzy się z wyścigiem kolarskim, innym z muzyką Mike’a Oldfielda. To tylko więcej powodów żeby zobaczyć to magiczne miejsce.

Normandia to także piękne plaże i wybrzeże. Niestety trudno cieszyć się plażowaniem w marcu, więc zajrzeliśmy nad morze tylko na chwilę. Piękne miejsca godne polecenia to klify Etretat oraz malownicze St. Malo.
Dla znawców historii II Wojny Światowej, godne polecenia są Utah Beach oraz Point du Hoc, gdzie można zobaczyć miejsce lądowania wojsk w Normandii.

Ostatni dzień spędziliśmy w La Cite de la Mer w Cherbourgu czyli w mieście morza. To ogromny kompleks z akwarium, statkiem podwodnym i muzeum Titanika. Nam najbardziej podobała się wirtualna podróż podwodna z kapitanem Glassem. Przeszliśmy pomyślenie wszystkie testy (reakcja na ciemność, brak równowagi) i wsiedliśmy do kapsuły, która zabrała nas na podwodną przejażdżkę. Momentami było trochę strasznie, Antek siedział skulony na moich kolanach. Poleciłabym La Cite de la Mer dla trochę starszych dzieci. Można się tu wiele nauczyć nie tylko o podwodnej faunie i florze ale też o statkach i innych maszynach skonstruowanych przez człowieka. W ciekawy sposób wyjaśnione są podstawy fizyki (np. ciśnienie w kabinie) i geografii (np. jak nawigować statkiem, co to jest południk, równoleżnik).

Na koniec podpowiem tylko, że przed powrotem do UK warto odwiedzić jeden z marketów we Francji i zaopatrzyć się w pierwszorzędne sery, pieczywo i oczywiście wino. My przywieźliśmy pełen bagażnik dobroci.



Antek oczywiście wie lepiej gdzie iść.


Mont Saint-Michel



Mike the Knight



Flaga Normandii

Plaża w Cherbourgu

Plaża w Cherbourgu


La Cite de la Mer







2 komentarze:

Jolanta Tacij pisze...

Super! Oczywiscie sliczne zdjecia, no i fajny opis. Na pewno przyda sie w mojej podrozy do polnconej Francji.

Marta Zboińska pisze...

Z chęcią wybrałabym się do La Cite de la Mer na wirtualną podróż podwodną z
kapitanem 🐟🐠🐙🐚🌊🚢