czwartek, 19 listopada 2015

Jak To Jest Wychowywać Chłopca




O tym, że wychowywanie dziewczynek i chłopców bardzo się różni uświadomiła mi moja mama. Po długich wakacjach z Antkiem stwierdziła ‘’Wy takie nie byłyście’’. Wie co mówi, wychowała trzy córki i jedną wnuczkę. Antek to pierwszy chłopak w naszej rodzinie.
Co w nim takiego innego?
Podsumuję moje obserwacje.

Kult samochodów. Może dziewczynki mają swoje lalki, ale i tak nigdy nie pobiją w ilości samochodów, które kolekcjonują chłopcy. Jest ich całe setki, tysiące, miliony. Ciągle znajduję je w łóżku, w wannie, szafkach, szufladach. Nawet jak otwieram lodówkę nie mogę być pewna czy nie wypadnie z niej kolejny model. Przy każdej okazji Antek namawia nas do kupienia nowych. Samochodów nigdy za dużo. Jego fascynacja motoryzacją przeszła nawet na ubrania. Bokserki i koszulki muszą być z samochodami, inaczej nie wychodzimy z domu. 

Uwielbienie dla sprzętu ciężkiego. Mam na myśli wszystkie koparki, ciężarówki, śmieciarki, autobusy. Podczas jazdy samochodem Antek nie ustaje w wyliczaniu  "o digger!, o dziadowka!" (ciężarówka) itp. Książki o koparkach i betoniarkach są najbardziej zniszczone, bo ciągle oglądane. Nie muszę chyba dodawać, że Bob Budowniczy to Antka największy idol.  
Pociągi to jego kolejna wielka miłość. Nie może się zdecydować czy bardziej lubi kreskówkę "Tomek i Przyjaciele" czy "Chuggington"("Stacyjkowo"). Zna imiona prawie wszystkich bohaterów (a jest ich dużo) i ma ich plastikowe odpowiedniki. Nie wyjdzie z domu bez Jamesa lub Persiego. A gdy tata kupił mu Action Chaga, spał trzymając go w ręce przez kilka nocy.

Konstrukcje. Zabawki maskotki i figurki są w użyciu tylko przez chwilę. Nie da się nimi bawić, bo nie można ich rozłożyć na czynniki pierwsze, a potem złożyć z powrotem. Najwięcej emocji wzbudzają klocki Lego Duplo, kolejka i puzzle. Codziennie odbywa sie rytual skladania wszystkiego i pakowania z powrotem do pudelek. Błysk w oczach wywołują też u niego wszelkie śrubki, wkręty, młotki i piły. Już widzę jak nie może się doczekać żeby samemu coś zbudować. Jeszcze niedawno bardzo interesował się sprzętem kuchennym. Obserwowałam jak wynosi z kuchni wszystkie garnki i patelnie. Rozbudził we mnie nadzieję, że kiedyś będzie wielkim kucharzem. Niestety, Antka zainteresowanie kuchnią jest obecnie na poziomie przeszukiwania szafek w poszukiwaniu słodyczy. Garaż to teraz obiekt marzeń.

Wieczne zapasy. Obserwowanie jak Antek codziennie testuje swoją siłę fizyczną to przyznam, zupełnie nowe doświadczenie. Uwielbia się siłować. Czasem próbuje ze mną, ale ja tłumaczę, że nie wolno mamy bić, szczypać, gryźć, ani kopać.  Za to z tatą toczy się na podłodze regularna walka. Antek testuje tez każdy mebel pod względem wytrzymałości i giętkości. Balustrada służy do wspinania, schody do zjeżdżania, kanapa do skakania.

Samouwielbienie. Coraz częściej zauważam jak mój syn staje się coraz bardziej pewny siebie. Co gorsza, jest przekonany o swojej nieomylności. Wszystko chce robić sam bo wie, że zrobi to najlepiej. Bardzo się złości jak ktoś mu coś poprawia. Przeświadczenie o swojej wielkości i wspaniałości ujawnia się także w częstym przeglądaniu się w lustrze. Robi miny i pręży muskuły (wyimaginowane oczywiście). Jest w tym trochę naśladowania taty i zawsze mnie to bawi. Podobno to dziewczynki stoją w lustrze. Akurat! Chłopcy to znacznie więksi pięknisie. 

Obsikana łazienka.  Zawsze myślałam, że obsikana podłoga w łazience to wynik przypadku. Nic bardziej mylnego. Chłopcy już od najmłodszych lat nie ćwiczą jak trafiać do środka toalety ale jak trafić najbardziej obok niej.











Brak komentarzy: