sobota, 25 lipca 2015

Tęsknota



Antek jest na wakacjach w Polsce. A ja z tęsknoty nie moge w nocy spać.

W emigracji najgorsza jest tęsknota. Duża odległość nie pozwala czesto podróżówać i odwiedzać najbliższych. Antka dziadkowie tęsknią z nim, gdy on jest z nami w UK. My tęsknimy za nim, gdy Antek spędza lato u nich. Nie mogąc go przytulić przed snem odczuwam fizyczny ból. Bezsenność powoduje, że w dzień jestem jak zombi. Niby żyję, ale co to za życie.

Antek jest wspaniałym dzieckiem, codziennie daje nam mnóstwo szczęścia. Jego uśmiech pozwala zapomnieć o wszystkich problemach. Wiem, że jego dziadkowie też go bardzo kochają i chcą go widywać. Dlatego wakacje spędza u nich. Najpierw u moich rodziców, potem u rodziców jego taty.  Raz w roku dziadkowie mają go pod wyłączną opieką, ucza się go, poznają i zaprzyjaźniają. Uważam, że to doświadczenie jest dobre zarówno dla nich, jak i dla Antka. 
Już widzę jak się zmienia, jak ładnie mówi po polsku całe zdania. Jaki jest samodzielny i jak szybko się aklimatyzuje. W każdym domu ma swoje miejsce, swoje rytuały. Lato i piękna pogoda sprawiają, że żyje mu się jak w bajce, gdzie każdy nowy dzień przynosi nową przygodę. 

Tylko ja tęsknię, bardzo.









Brak komentarzy: