środa, 27 maja 2015

Wady i Zalety Urlopu w Karawanie



Gdy pierwszy raz zobaczyłam wioskę karawanów, uwielbiane przez Brytyjczyków miejsce wypoczynku, nie mogłam się nadziwić że ktoś chce tam spędzać urlop.  Upchnięte jeden przy drugim, ni to domy, ni to przyczepy kempingowe. Ogromne karawany straszą swoją brzydotą. To nie eleganckie domki w lesie albo hotele w kurortach. Mają jednak wiele zalet, które mam zamiar tu wymienić.
1. Są położone tuż przy jeziorach lub plaży. Nasz karawan w Kornwalii stał sobie na wydmach. Do plaży mieliśmy daleko ale tylko dlatego, że trzeba by było zejść w dół ze skarpy. Tak to jest w tej części wyspy, nie ma łagodnego dojścia do plaży. A z dwuletnim marudą dystans wydał nam się dłuży niż był w rzeczywistości. Widziałam jednak takie wioski, gdzie karawany miały widok na morze lub były zaparkowane tuż przy jeziorze.
2. Są większe w środku niż się to wydaję na zewnątrz. Urlop w karawanie jest całkiem komfortowy. Wygodny, przestronny i jasny salon to naprawdę duży plus. Jest tam rogowa kanapa, telewizor i stół, przy którym można wygodnie zjeść posiłek. Do kuchni też nie można się przyczepić. Mikorfalówka, kuchenka i piekarnik są w standardowym wyposażeniu. Nie trzeba zabierać garnków lub sztuców, wszystko jest. W zimniejsze dni, tak jak podczas naszego pobytu, można włączyć sobie ogrzewanie i robi się miło i przytulnie. Duża sypialnia jest naprawdę duża. Małe sypialnie wyglądają trochę jak przedziały sypialne w PKP, ale wyspać się można. Nasz karawan był przeznaczony dla 6 osób, były więc trzy sypialnie. Przyznam, że sześć osób może odczułoby, że powierzchnia jest jednak niewielka, ale już cztery dorosłe i dwoje lub jedno dziecko nie narzekałyby na ścisk. My mieliśmy dużo miejsca dla siebie, troje w sześcioosobowej kabinie. Dodam tylko, że łazienka też ma wszystko co trzeba. Gorąca woda w prysznicu to coś bez czego trudno się obejść.
3. Rozrywki dla wszystkich. Wioski karawanów są przeznaczone w szczególności dla rodzin z dziećmi. Co krok są więc place zabaw, boiska, a nawet automaty do gier (na pieniądze od rodziców). W naszej wiosce był też kryty basen ze zjeżdżalnią. Wspomnę jeszcze o wypożyczani rowerów, lub co oczywiste nad oceanem, wypożyczani desek surfingowych. W centrum są restauracje i puby, gdzie można coś zjeść i obejrzeć mecz. Są też pizzerie oraz ryba i fryty na wynos. Jest też sklep spożywczy gdzie można zaopatrzyć się w alkohol, świeże pieczywo i owoce.
4. Nie jest drogo. Nie jest też zupełnie tanio jeśli chodzi o wynajem. Dużą zaletą jest to, że płaci się za karawan, a nie od osoby. Można się więc dzielić kosztami i jechać większą paczką.

Dla pełnego obrazu wspomnę jeszcze o wadach.

1. Nie jest to miejsce ale osób, które chcą spędzić czas w spokoju z daleka od ludzi. Oj nie! Ludzi jest dużo i są oni wszędzie. Przechodzą pod oknami, głośno imprezują na tarasie. Restauracje są zawsze pełne, w sklepach kolejki, na placu zabaw tłok i ciągle trzeba uważać żeby ktoś nas nie przejechał wypożyczonym rowerem. Ściany w karawanie są bardzo cienkie i słychać każde słowo wypowiadane przez sąsiada. Gdy robi imprezę i gra głośną muzykę, nie ma mowy o spokojnym śnie.
2. Wydaje się za dużo pieniędzy. Jak to na urlopie, a to pizza, a to frytki, piwo. Gotować się nie chce bo to przecież urlop, a bliskość wcale nie tanich restauracji sprawia, że nasz portfel robi się coraz chudszy. Niestety jesteśmy zdani na to co nam oferują sklepy i restauracje na terenie ośrodka.
3. Karawany są brzydkie. Na pewno mają więcej uroku gdy jest wspaniała pogoda. Wtedy nie patrzy się na otoczenie ale na piękną plażę i słońce.  Gdy pada deszcz, nagle robi się bardzo brzydko. Domki wydają na bardziej koślawe i sztuczne.


W środku jest naprawdę przestronnie i wygodnie.


Typowa uliczka z karawanami.

Wiele karawanów ma swoich prywatnych właścieli. Starają się oni upiększyć te brzydactwa, dodają przestronny taras, sadzą kwiaty.



Brak komentarzy: