czwartek, 29 stycznia 2015

Szukamy Childminder


Uśmiechnięta, przyjazna, otwarta - taką opiekunkę najlepiej widziałabym dla mojego syna. Najlepiej żeby miała duży dom z pięknym ogrodem pełnym zabawek, huśtawek, zjeżdżalni, trampolin itp. I oczywiście żeby była niedroga. Ideał. Trudno znaleźć, ale trzeba próbować. Podam w skrócie na co zwracać uwagę i jak szukać. 

pierwszy kontakt
Zdecydowałam się na childminder, a nie na przedszkole ze względu na cenę. Niestety, nie stać mnie na przedszkole i szczerze powiem, nie za bardzo mi się podobało to, które odwiedziliśmy.
Pierwszym krokiem w znalezieniu opiekunki powinno być wejście na stronę www.childcare.co.uk. Należy wpisać tam swój kod pocztowy i zaznaczyć kogo szukamy. Czy ma być to childminder czyli opiekunka, która zajmie się naszym dzieckiem w swoim domu, babysitter - ktoś gotowy do opieki nad dzieckiem przez kilka godzin, najlepiej wieczorem (nastolatki lub studentki oferują tego typu usługi), czy szukamy niani, która będzie zajmować się dzieckiem u nas w domu.
Gdy ja wpisałam swój kod pocztowy, okazało się że w mojej okolicy mieszkają aż 33 childminders zarejestrowane w Ofsted. Niestety nie wszystkie są dostępne, nie wszystkie są gotowe zająć się dzieckiem od poniedziałku do piątku przez cały dzień, dlatego należy dokładnie czytać profil i w razie pytań dzwonić lub pisać. Gdy się zarejestrujemy na www.childcare.co.uk jako rodzic poszukujący opieki nad dzieckiem, wolne childminders same będą do nas pisać. Prędzej czy później znajdziesz taką, która mieszka w okolicy i jest gotowa zająć się dzieckiem w określonych przez ciebie godzinach. Od razu należy także pytać o cenę za godzinę i za dzień (czasem te kwoty się różnią). Mi udało się znaleźć dwie bardzo fajne childminders za 4 funty za godzinę. Wszystko zależy od okolicy, w której się mieszka.
wizyta w domu
Drugim krokiem jest wizyta w domu opiekunki. Ważne jest pierwsze wrażenie, wiemy, że ta osoba będzie zajmować się naszym dzieckiem i dobrze byłoby ją lubić. Sprawdzamy też jakie jest mieszkanie, czy jest duże, czyste, zaglądamy do ogrodu. Fantastyczną rzeczą jest, gdy opiekunka ma zwierzę. W naszym przypadku kot byłby idealny, ale jedna z pań miała w domu królika i Antek oszalał z radości. Przy pierwszym spotkaniu należy zapytać kim jeszcze pani się opiekuje. Dobrze gdy maluchy są w podobnym wieku, będą się razem bawić. Ale doświadczona childminder wie jak zająć się dziećmi w różnym wieku. To chyba jest klucz do sukcesu - doświadczenie. Jeśli opiekunka wychowała wiele dzieci, to na pewno z naszym małym awanturnikiem też sobie poradzi. Na pierwszym spotkaniu to właściwie ona będzie nam zadawać pytania na temat dziecka. Powinna też zaproponować wspólne pójście na playgrupy, żebyśmy mogli poznać inne dzieci, którymi się opiekuje oraz kilkugodzinne próbne zostawienie małego u niej, żeby zobaczyć jak on będzie się czuł pozostawiony przez mamę.
warunki pracy
Dostaniemy wydrukowane warunki pracy naszej childminder. Powinna tam być stawka za godzinę lub dzień, stawka za wakacje i chorobowe. Gdy to opiekunka wyjeżdża na wakacje musi nas o tym powiadomić w odpowiednim czasie (najczęściej 3 miesiące przed). Za jej wakacje nic nie płacimy. Gdy natomiast my wyjeżdżamy (też musimy o tym powiadomić odpowiednio wcześnie) i dziecko nie będzie pod jej opieką, u większości childminders wymagane jest 100 proc. stawki dziennej. Jeśli nam to nie odpowiada, bo planujemy posłać malucha do dziadków na całe wakacje, możemy zakończyć kontrakt (bez powrotu do niej po wakacjach, niestety). Możliwe jest jednak znaleźć taką, która będzie od nas wymagać np. 50 proc. stawki dziennej podczas wakacji. W przypadku choroby jest podobnie, jeśli to childminder zachoruje, nie posyłamy dziecka i nie płacimy. Jeśli nasz maluch zostaje w domu, niestety płacimy opiekunce pełną stawkę. Takie warunki mają wszystkie chidminders, które są zarejestrowane w Osted, skończyły odpowiedni kurs i mają certyfikat. To jest ich praca, ich zawód, dlatego zabezpieczają się przed utratą stałych wpływów. My jesteśmy ich pracodawcą, ze wszystkimi złymi i dobrymi stronami. Wiemy, że zostawiamy dziecko z kimś, kto bierze za nie pełną odpowiedzialność. Dom jest sprawdzony pod względem bezpieczeństwa przez urzędników. Wszyscy mieszkańcy (mąż, babcia) muszą przedstawić dokumenty o niekaralności. Certyfikowana opiekunka wie co zrobić gdy dziecko się zakrztusi lub jak zrobić sztuczne oddychanie, przeszła kurs pierwszej pomocy. Ma swoje procedury, gdy dziecko się zgubi lub gdy coś mu się stanie. Ma też kogoś, kto przejmie opiekę w przypadku, gdy to jej coś się przytrafi (najczęściej jest to inna childminder z okolicy).
idziemy na playgrupy
Playgrupy to część dnia każdej childminder. Dobrze, że wychodzi z dziećmi, a nie siedzi przez całe dnie w jednym miejscu. Podczas wspólnej zabawy na świetlicy mamy okazję podpatrzeć jak odnosi się opiekunka do innych dzieci, którymi się zajmuje. Dla mnie miłym zaskoczeniem było, gdy wymagała od nich mówienia dziękuję, witania się i mówienia good bye. Kindersztuba już od małego nikomu nie zaszkodzi.
pierwsze 3 godziny
Zostawienie dziecka na próbę to najlepszy sposób, aby się przekonać, czy dziecko jest gotowe być z kimś innym niż tylko z mamą i czy mama jest na to gotowa. W torbie, którą zostawiamy wraz z dzieckiem powinno być, oprócz pieluch, też ubranie na przebranie i ulubiona maskotka. Childminder poprosiła też o wykaz wyrazów, które Antek mówi, tak żeby mogła zrozumieć o co mu chodzi. Dwulatki już mówią, ale często jest to ich język, który potrafią zrozumieć tylko rodzice. Poza tym anglojęzyczna opiekunka chciała znać trochę polskich słów, które może Antek do niej mówić. Podsumowując - Antek nie zwrócił uwagi, gdy mówiłam do niego bye i nie zauważył, gdy już po niego przyszłam. Był bardzo zajęty zabawą w lekarza z dwuletnią Holly. Najpierw ją bandażował, potem ostukiwał młotkiem. Ona dzielnie wszystko znosiła.
decyzja
Gdy mamy czas na szukanie opiekunki, możemy w ten sposób sprawdzić kilka i wybrać najlepszą. Gdy już się zdecydujemy możemy zapłacić depozyt (najczęściej zwrotny, gdy dojdzie do podpisania kontraktu) i zająć się szukaniem pracy. Ja właśnie zaczęłam i potrzebuję kogoś, kto będzie mógł się zająć Antkiem podczas rozmów kwalifikacyjnych. Agencje i pracodawcy zawsze pytają, czy mam childminder i mogę zacząć pracę w każdej chwili.
Oczywiście nie jest to takie proste. Poszukuję pracy gdzieś blisko domu, żeby nie wydawać pieniędzy na dojazdy. Ważne, aby pracodawca mógł zaproponować childcare vouchers, które choć trochę zredukowałyby koszty opieki (mogą je przyjmować tylko opiekunki zarejestrowane w Osted). Wszystko muszę dokładnie wyliczać, przemyśleć, bo tak naprawdę, większość tego co zarobię oddam na opiekę.








Brak komentarzy: