poniedziałek, 10 listopada 2014

Dialogi Kuchenne


Do dziecka powinno się mówić ładnie, pełnymi zdaniami, aby uczyło się poprawnego języka. Nie należy używać zdrobień, zmiękczeń, ale zawsze podawać właściwą formę. Gdy powie "bum-bum", powinno się odpowiedzieć  "Tak, to jest samochód". Tyle teorii, w praktyce u nas wygląda to tak:



- Zjesz jogurt kochanie?
- Daddy Pig!
- Nie ma daddy. Jest tylko Peppa i George. (Jogurty mają na opakowaniach postacie ze "Świnki Peppy").
- George! Dzidum!
- Oczywiście, że dodam ci dzidum do jogurtu. (Dzidum - rodzynki).
- A gaga?
- Już daję ci twoją gagę. (Gaga - łyżka).
- Sam.
- Proszę bardzo, jedz sam.
********

- Mamuła, mamuła - mniam, mniam.
- Głodny jesteś, mniam, mniam. A co byś zjadł?
- A bana.
- Już mamuła daje ci bana. (Bana - banan).
- Sam.
- Mamuła musi obrać bana bo ty nie dasz rady.
- Sam.
- Proszę, jedz bana sam.
******

- Mamuła, mamuła - dziaba!
- Ooo chcesz dziabę. (Dziaba - kromka chleba).
- A mało?
- Już smaruję mało. (Mało - masło).
- Sam.
- Tak, będziesz jadł sam. Tylko nie wypluwaj.
- O nie!
- O nie, wyplułeś! I kto to  posprząta?
- Ty.

Dodam tylko, że Antek ma niespełna dwa lata (dokładnie 23 miesiące) i jest niejadkiem. Zrobię wszystko żeby zjadł choć trochę, nawet kosztem poprawności językowej.





2 komentarze:

Magda Maslanka pisze...

Mój syn w wieku Antka mówił tylko "duda". Do dziś nie wiemy co to znaczyło. Ja byłam załamana i postępowałam zgodnie z radami z mądrych książek i logopedów. Mówiłam pełnymi znadaniami, używając wielu przymiotników np. zobacz jaka ładna, zielona trawa. Syn zaczął mówić dopiero bliżej trzecich urodzin i to najpierw po angielsku. Teraz kiedy mówi już po polsku poprawnie, używa wielu przymiotników. Czasami brzmi to zabawnie, kiedy pokazuje samolot i woła "zobacz jaki szybki i nowoczesny samolot". Dzieci nawet jeżeli od razu czegoś nie powtarzają, kodują to w pamięci i potem potrafią używać. Lubię czytać o dziecięcej gwarze, bo u nas było tylko "duda".

Dorota Nowaczyk pisze...

U nas zamiast banan jest banban :) i jajii zamiast jajka, i ja tez zamiast poprawnie gadam jak dwulatek!