piątek, 21 listopada 2014

Antek i Jego Zabawki




Ileż to razy potykałam się o te samochodziki, klocki, układanki. Ile razy wyrzucałam z łóżka wszystkie misie i pieski. Już dawno się poddałam i nie sprzątam tego wszystkiego codziennie. Wkrótce zabawki wylądują w kartonach, będą czekały na swoją kolej do przewiezienia w nowe miejsce. Przeprowadzka już blisko, pakownie rozpoczęte.

W nowym domu Antek będzie miał swój pokój. Większość zabawek wyląduje tam. Chociaż nie wierzę, że będzie się tam grzecznie bawił i na pewno nasz salon będzie znowu bardzo zagracony.  Jeszcze nie widziałam domu, gdzie są małe dzieci, a nie ma zabawek w salonie. Jak ja byłam mała, miałyśmy z siostrą swoją bawialnię w przedpokoju. To rozwiązanie świetnie się sprawdzało. Mama miała nas pod kontrolą gdy była w kuchni i gdy siedziała w dużym pokoju. Byłyśmy widoczne z każdego miejsca w mieszkaniu. Sprzątanie ograniczało się  do wrzucenia wszystkich klamotów w dół szafy.
Niestety w angielskim budownictwie nie ma czegoś takiego jak przedpokój. Z zewnątrz wchodzi się właściwie do salonu (jest czasem mały korytarzyk z miejscem na buty). W salonie są schody, które prowadzą do sypialni na górze. Przez pokój główny jest też przejście do kuchni i do ogrodu, więc to tu będzie się toczyło nasze życie. I właśnie w salonie wylądują w końcu wszystkie Antkowe zabawki. 
Nie jest ich dużo. Można powiedzieć, że dopiero zaczynamy kolekcję. Jest kilka samochodzików, klocki (drewniane i plastikowe), kilka tablic z układankami, duża edukacyjna kostka, rowerek, hulajnoga i pluszaki. Antek ma niedługo urodziny, będzie też Gwiazdka i Mikołaj, więc zabawek na pewno przybędzie. Nim się obejrzymy, nasz nowy dom stanie się dla nas za mały.


Jeden z wielu Antkowych samochodów. Wkrótce przyjdzie czas na wyścigi.

Koń na biegunach obowiązkowy. Będzie z nami jeszcze długo.

Ciągle się potykam o te samochodziki.

Edukacyjny box.

Antka książki. Ulubione to "Kotek" i "Lokomotywa" Tuwina. "Co wypanda a co nie wypanda" jeszcze za trudna. Nie mogę się doczekać kiedy się nią zainteresuje.  

Do tego małego, drewnianego kotka Antek ma wielki sentyment. Nazywa go Niu, tak jak wszystkie koty i kotopodbne zwierzaki.

Misie, które służą głównie do kopania i rzucania.

Wszędobylskie klocki

Edukacyjny box. Antek nie jest jeszcze zainteresowany.

Na koparkę woła diga diga, to od ang. digger. Usłyszał od świnki Peppy.

Antek i jego ukochany Piti. To jedna z tych zabawek, które dziecko ignoruje w ciągu dnia ale gdy czas spać, nagle okazuje się niezbędny. 

3 komentarze:

Magda Maslanka pisze...

Jak mój syn był w wieku Antka kupowaliśmy dużo zabawek, z nadzieją, że wreszcie sam się czymś pobawi. Głównie różne auta, garaże, pojazdy budowlane, pociągi. Jak nauczył się mówić to okazało się, że jego wcale nie interesują pojazdy. Klocki duplo do dziś są używane, ale tylko klocki. Kolejka duplo i różne pojazdy sa niedotykane. Woli budować wymyślone maszyny i łodzie podwodne, albo ryby. Nawet ludzików nie używa, tylko z dwóch klocków buduje swoje. Ostatnio uszczęśliwiłam koleżankę, mamę roczniaka wszystkimi naszymi zabawkami fisher price. Była bardzo zadowolona, a ja wiem, że się łudzi, bo dziecko się tym nie zajmie. Roczniak woli cały czas robić coś z mamą niż przyciskać kolorowe guziczki. Na razie nie pozbywam się tylko zabawek drewnianych, bo ładnie wyglądają oraz lego i duplo. Sprzęty typu rower, hulajnoga, książki czy materiały plastyczne uważam za obowiązkowe do prawidłowego rozwoju dziecka, nie są to zabawki. Mój syn chyba już nawet wyrósł z zabawek, w liście do Mikołaja poprosił o kilka konkretnych książek i pianino, oczywiście prawdziwe. Zapominiałam wspomnieć o Zenku, nawet napisałam o nim dzisiaj post. Dobrze, że Antek ma ulubioną maskotkę.

Monika Zboinska pisze...

Dzieci tak naprawde nie potrzebują dużo zabawek. My na bieżąco pozbywamy się tych, którymi Antek się nie bawi i tylko zalegają w pudełkach. On tak naprawdę lubi grzebać w kuchni i bawić się garnkami, łyżkami.

Jolanta Tacij pisze...

No to super ze lubi budowac, musle ze w ten sposob stanise sie bardziej kreatywny. No jak podrosnie trzeba mu bedzie moze zainwestowac w lego i tym podobne :)