niedziela, 5 października 2014

Po Co Są Kasztany?




Czasem się śmieję, że w Anglii są dwie pory roku - sucha i deszczowa. Psioczę tak bo nie ma tu naprawdę upalnego lata. Gdy w Polsce w czerwcu zaczyna się żar, tu jest codziennie około 20 stopni, czyli ciepło ale do gorąca daleko. Całe szczęście piękna złota jesień i rozkwitająca kwiatami wiosna trochę rekompensują marne lato. Zima jest jednak nieładna - szara, bura i deszczowa. Brrr, właśnie powoli zaczyna się ta mokra pora roku.

Kilka dni temu wybraliśmy się do parku z moją koleżanką Bhaveshą i jej synem Arronem. Najpierw dałyśmy się chłopakom wyszaleć na placu zabaw, potem poszłyśmy do kawiarnianego ogródka na kawę. Chłopcy w tym czasie kopali piłkę, wspinali się na płoty i zagadywali dużo starsze dziewczyny w mundurkach szkolnych. W drodze powrotnej zboczyliśmy z naszej normalnej trasy w poszukiwaniu jesiennych kolorów. Wśród brązowych liści Bhavesha dokonała niezwykłego odkrycia.
- Monika, co to jest? powiedziała trzymając w ręce kasztan. - Co się z tym robi?
Jej pytanie usłyszała także inna mama, która tam spacerowała. Obie spojrzałyśmy na siebie i nie wiedziałyśmy co powiedzieć. Do czego służą kasztany? Opowiedziałam, że kasztany są dla dzieci do zabawy. Wypowiedziałam to tak pewnie, że wydało się to oczywiste. Nigdy o innym zastosowaniu kasztanów nie słyszałam. Wiem, że pewne gatunki się je ale nigdy ich nie próbowałam. Stałyśmy i obserwowałyśmy Bhaveshę jak zbiera kasztany i pokazuje je swojemu synowi. Ta dziewczyna z Indii, dla której normalne są pomarańcze na drzewach, kasztany zbierała po raz pierwszy, szczęśliwa jak dziecko. Dla nas zwykłe, normalne o tej porze roku, dla niej dziwne zielone łupiny z brązowym orzechem w środku, były prawdziwym odkryciem.
Mamy w domu całą torbę kasztanów. Będziemy się nimi bawić gdy już za oknem zrobi się naprawdę ponuro i nie będzie się nam chciało wychodzić. Będziemy robić kasztanowe ludziki, takie jakie robiłam przez całe moje dzieciństwo.





Czasem Antek je:





Śliwka mu smakowała, ale ciasta nie tknął. Cóż, więcej dla nas.





2 komentarze:

Magda Maslanka pisze...

Nie wiem jak długo Twoja koleżanka mieszka w UK, ale Anglicy znają więcej zastosowań dla kasztanów niż Polacy. Kasztany odstaszają pająki, dlatego zbierają je na zimę. W naszym lokalnym parku tylko jeden kasztanowiec rodził owoce i dzieci walczyły o każdy kasztan. Właśnie gościłam w Lublinie Anglików i zabrali torbę kasztanów, do walki z pająkami i do posadzenia w ogrodzie.

Antek at Home pisze...

A to ciekawe! Mieszkam na piątym piętrze i pająki raczej do nas nie wchodzą. Bhavesha rzeczywiście nie mieszka w Anglii długo i o kasztanach nic nie wiedziała. Zaraz jej napiszę o tych pająkach.