poniedziałek, 7 lipca 2014

Jak Fotografować Malucha





Moja siostra zapytała mnie ostatnio - Dlaczego Antek je na wszystkich zdjęciach? Antek jest raczej niejadkiem, więc zdjęcia nie odzwierciedlają rzeczywistości. Daję mu coś przegryzienia abym go mogła spokojnie sfotografować. Jeśli mama chce mieć fajnie zdjęcia, musi kombinować.

Wiadomo, że maluchy nie chodzą ale biegają, nie siedzą, ale skaczą. Nie wiem w jakim wieku dzieci zaczynają reagować na słowo - uśmiech! Ale nawet gdy zmusimy je do pozowania, zdjęcia nie będą naturalne.  Robienie zdjęć maluchom to ciężka robota. Ale z drugiej strony, dzieci nie potrzebują makijażu ani nauki pozowania, każda minka jest słodka, a uśmiech łamie serca. Fotograf to najczęściej rodzic chcący uwiecznić każdy dzień dzieciństwa swojej pociechy. Nie trzeba żadnych specjalistycznych kursów, trzeba tylko znać swoje dziecko i parę trików, które ułatwią robotę i sprawią, że zdjęcia będą udane:

1. Należy trzymać aparat na wysokości oczu dziecka. To jest dość nisko, więc zawsze gdy fotografuję Antka siedzę, leżę albo kucam. I czekam, czekam, czekam, tak długo, aż Antek na mnie spojrzy, uśmiechnie się. Nie trzeba trzaskać wielu zdjęć w jednej pozie, czasem warto poczekać aż dziecko się ruszy lub można samemu go czymś zainteresować.

2. Żeby maluch siedział spokojnie, dobrze jest mu dać coś małego do jedzenia: ciastko lub jabłko. Tylko wtedy jest w stanie na chwilę się zatrzymać, a nawet usiąść. Gdy słodycz nie pomaga, można dać coś, czym przez chwilę będzie zainteresowany, jak portfel na zdjęciach poniżej. Antek wygląda jak mały złodziejaszek, który przed chwilą skroił komuś pieniądze, ale to był jednym sposób aby zmusić go, by usiadł przy tym kolorowym murze.

3. Wybierać ładne tła. Park, jezioro, plaża są piękne i zawsze wyglądają dobrze na zdjęciach. Można puścić dziecko aby biegało i fotografować jak cieszy się pogodą. Jako ładne tło może służyć płot, ciekawa ściana budynku, graffiti lub kwiaty. Gdy zobaczyłam ten kolorowy mur, który został po festiwalu teatrów ulicznych, od razu pomyślałam - To cudowne miejsce na zdjęcie! Czasem zachwycą mnie kolorowe drzwi albo długie schody. Na placu zabaw Antek potrzebuje mojej asekuracji. Jeszcze nie jest na tyle sprawny aby mógł sam wspinać się po drabinkach, łatwo też mógłby spaść. Wyznajemy zasadę, jeden rodzic fotografuje, drugi opiekuje się dzieckiem, pilnuje aby nie zrobiło sobie krzywdy.

4. Zdjęcia w domu bez suszącego się prania, rozrzuconych butów i bałaganu w kuchni.  Wydaje się to oczywiste, ale czasem rodzice są tak zajęci uroczą minką swej pociechy, że nie widzą co jeszcze dzieje się na zdjęciu. Rozrzucone zabawki na fotografii dziecka, to rzecz naturalna, ale już suszące się w kącie majtki, nie będą powodem do chwały. Przed chwyceniem za aparat lepiej więc rozejrzeć się po pokoju i uporządkować go trochę.

Fotografuję amatorsko, nie będę się wymądrzać na temat migawki i przesłony czy ISO. Warto o tym poczytać i jeśli ktoś ma dobry aparat, to przejść z trybu automat na manual. To samo dotyczy obiektywu. Automatyczny obiektyw zawsze wybierze ostrość obiektu po środku zdjęcia, ręcznie możemy sami dostroić ostrość tam, gdzie tego chcemy. Warto też zapoznać się z zasadami kompozycji, polecam artykuł: http://www.fotografuj.pl/Article/ABC_fotografii_kompozycja/id/172/page/1#content

Obróbka komputerowa jest łatwa i przyjemna. Wystarczy na zdjęcie narzucić jakiś filtr i już wygląda ono inaczej. Czasem nawet można uratować w ten sposób kiepską fotografię. Polecam: http://pixlr.com/o-matic/ i program PhotoScape.










Brak komentarzy: