środa, 25 czerwca 2014

Park - Codziennie Inna Przygoda






Jest wiele rzeczy w Anglii, które irytują, jak dwa krany w zlewie, wykładziny w łazienkach czy kolor magnolii na każdej ścianie. Jest coś, w czym każdy się zakochuje gdy tylko tam się znajdzie - to angielskie parki. Położone  blisko centrum są dla ludzi miejscem gdzie się odpoczywa, relaksuje, podziwia przyrodę i miło spędza czas ze znajomymi.
Chodzę do parku prawie codziennie, są tam dwa place zabaw więc Antek ma gdzie się wyszaleć. Jesienią zbierałam kasztany, zimą podziwiałam śnieg, który właśnie tam wyglądał najpiękniej. Wiosną wąchałam powietrze i podziwiałam kwiaty, które rozkwitły w każdym zakątku. 
To właśnie w parku Antek pierwszy raz chodził na boso po trawie, dotykał kory drzewa, zobaczył pierwszego ptaka i wiewiórkę. 
Są w parkach miejsca gdzie trawa jest koszona, można tam leżeć, grać w piłkę. W weekendy  przychodzą całe rodziny, zabierają torby pełne jedzenia, koce, składane krzesła. Ostatnio nawet widziałam stojak na szampana i kieliszki.
Są miejsca gdzie trawa rośnie dziko, obok kwitną kwiaty, po drzewach biegają wiewórki. To tam ostatnio zabieram Antka. 
Załączam zdjęcia zrobione w naszym parku w ciągu ostatniego tygodnia. Wiele się działo. Był koncert, Antek grał w piłkę z nowo poznanym kolegą, biegał w trawie i badał ścięte drzewo.





































Brak komentarzy: