niedziela, 29 czerwca 2014

Miasto Inaczej





Od kiedy Antek się urodził całkowicie straciłam zainteresowanie imprezami kulturalnymi na mieście. Bardzo rzadko chodzę do kina, o teatrze już w ogóle zapomniałam, koncerty to odległa przeszłość. Nie mogę się doczekać kiedy pójdę z Antkiem na pierwszy film do kina. Jest tyle rzeczy, które chcę mu pokazać - muzea, filharmonia. Półtoraroczne dziecko niewiele jeszcze rozumie i na życie kulturalne przyjdzie jeszcze czas. 
Tak sobie myślałam, aż tu pewnego dnia kultura przyszła do nas. W naszym mieście przez dwa tygodnie odbywał się festiwal teatrów ulicznych. Co krok natykaliśmy się na inne przedstawienie, koncert, pokaz tańca. Nasze miasto wyglądało jak ze snu. Co chwila mijaliśmy przebranych w kostiumy artystów, wybuchły fajerwerki, unosił się dym i latały balony. Antek był bardzo zainteresowny dekoracjami, wszystko chciał dotknąć i sprawdzić, reagował żywo na muzykę.
Bardzo lubię tego typu imprezy, kiedy to kultura, sztuka wychodzi do ludzi. Dociera ona to tych, którzy nigdy by nie pomyśleli, że to może być interesujące. W tym roku dotarła do mojego małego syna i  do nas, rodziców. Wiemy, że na teatr nigdy nie jest za późno ale też nigdy nie jest za wcześnie.












Brak komentarzy: