wtorek, 25 listopada 2014

Typowe Brytyjskie Miasteczko


To już ostatni wpis z serii pożegnanie. Następne będą już w stylu "Nowe miejsce, nowe życie" czy mniej górnolotnie "Poznajmy naszych sąsiadów".
Dziś zapraszam na wycieczkę po typowym brytyjskim miasteczku, nie za ładnym, nie za brzydkim. Z obowiązkowym meczetem i polskim sklepem. Z kolorowymi szeregowcami i obskurnymi tyłami kamienic. Takie właśnie jest Watford, w którym spędziliśmy cztery lata naszego życia. 

piątek, 21 listopada 2014

Antek i Jego Zabawki




Ileż to razy potykałam się o te samochodziki, klocki, układanki. Ile razy wyrzucałam z łóżka wszystkie misie i pieski. Już dawno się poddałam i nie sprzątam tego wszystkiego codziennie. Wkrótce zabawki wylądują w kartonach, będą czekały na swoją kolej do przewiezienia w nowe miejsce. Przeprowadzka już blisko, pakownie rozpoczęte.

wtorek, 18 listopada 2014

Święto Diwali



Hinduskie święto Diwali to festiwal światła. Lampki symbolizują zwycięstwo dobra nad złem, światła nad ciemnością, wiedzy nad ignorancją, nadziei nad zwątpieniem. To jedno z najbarwiejszych i  najweselszych świąt, które przywędrowało do Wielkiej Brytanii z Indii.

czwartek, 13 listopada 2014

Tata na Rybach



- Idę na ryby - ogłosił tata Antka. - W niedzielę rano - dodał. Aż spadłam z krzesła jak to usłyszałam. - Na ryby? W niedzielę? - zachichotałam. - Już to widzę! Wiem, że tata Antka nie potrafi łowić ryb, nie ma nawet wędki.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Dialogi Kuchenne


Do dziecka powinno się mówić ładnie, pełnymi zdaniami, aby uczyło się poprawnego języka. Nie należy używać zdrobień, zmiękczeń, ale zawsze podawać właściwą formę. Gdy powie "bum-bum", powinno się odpowiedzieć  "Tak, to jest samochód". Tyle teorii, w praktyce u nas wygląda to tak:

piątek, 7 listopada 2014

Next Of Kin



Ostatnio pisałam z jaką to łatwością i przyjemnością uciekamy z Londynu. Powinnam dodać coś o kosztach tej przeprowadzki. Nie będę wyliczać ile pieniędzy nas to kosztuje (duuużo) ale o kosztach emocjonalnych.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Goodbye Watford, Goodbye London


Jeszcze tylko trzy tygodnie i już nas tu nie będzie. Nie jestem w stanie myśleć o niczym innym. W głowie siedzi mi przeprowadzka, pakowanie i urządzanie nowego miejsca. Powoli żegnamy się z miejscami i ludźmi.

czwartek, 30 października 2014

Wybrzeże - The Coast


Sidmouth, Devon
Nie przyjechaliśmy do Anglii żeby tylko pracować. To piękny kraj i chcemy go lepiej poznać. Zamierzam czasem pisać o naszych wypadach za miasto. Na razie Antek nie za dobrze znosi jazdę samochodem, więc nie podróżujemy daleko. Często jednak, zaglądam do naszych zdjęć z wcześniejszych wypraw. Zapraszam na podróż sentymentalną wzdłuż angielskiego wybrzeża.

niedziela, 26 października 2014

Praca za £2 na godzinę?



Na jednej z facebookowych grup rozgorzała ostra dyskusja, gdy jedna z opiekunek do dzieci zapytała, czy to tylko ona uważa, że jest coś nie tak, gdy jedna z mam zaproponowała jej pracę za 2 funty na godzinę. Czy opieka nad dzieckiem jest tak mało warta, że można ją wycenić za głodową stawkę?

wtorek, 21 października 2014

Hartowanie Antka


Gdy pierwszy raz przyjechałam do Wielkiej Brytanii, największym szokiem było dla mnie to, jak oni się ubierają. Zima, deszcz, a tu po ulicach chodzą faceci w krótkich spodenkach, dzieci w sandałach.  Tak jakby nie przyjmowali do wiadomości, że lato się skończyło.