piątek, 19 grudnia 2014

Sto Lat! Sto lat!


Ubrałam go w koszulę, to nic że strasznie piszczał i nie chciał. Szukaliśmy razem krawata, gdzieś się zapodział. Kazałam mu zdmuchnąć świeczkę z urodzinowego ciasta. Zdmuchnął i pobiegł gdzieś. Chwilę potem już wynosił wszystkie garnki z kuchni. Zupełnie sobie nie zdawał sprawy z tego, że są dziś jego urodziny. Dwa lata temu przyszedł na świat i przewrócił  nasz świat do góry nogami.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

W Poszukiwaniu Polskiego Chleba



Ile jesteście w stanie wytrzymać tylko na angielskim pieczywie? Ja góra miesiąc! Już zaczęłam googlować adresy polskich sklepów w okolicy. Wygląda na to, że będę musiała daleko jeździć. Jestem jednak gotowa na każde poświęcenie.

czwartek, 11 grudnia 2014

Zimno



Nadszedł czas kiedy to my zazdrościmy tacie, że jeździ samochodem i całe dnie spędza w biurze. Nasze wyjścia do parku i na spacer to już nie przyjemność ale sport extremalny. Nawet inne mamy, które widujemy mają zacięte miny. Już się nie uśmiechamy do siebie, tylko mijamy ze spuszczoną głową i pchamy wózki dalej. A temperatura spadła do 4 stopni, nie ma nawet mrozu. Na śnieg też nie mamy co liczyć. Będzie deszczowo i wietrznie. Typowa brytyjska zima.

niedziela, 7 grudnia 2014

Kociarze


Pierwszego dnia w nowym domu, podczas śniadania, pod drzwiami do ogrodu usiadł sobie kot.  Antek aż podskoczył z radości. Zaczął piszczeć "niu! niu!". Już wcześniej to podejrzewałam, teraz już mam pewność. Antek to kociarz, jak jego ojciec. Psy ich w ogóle nie interesują. Gdy przyjdzie nam wybierać zwierzę do domu, przegram z kretesem, bo ja jestem psiarą.

czwartek, 4 grudnia 2014

Przeprowadzka



Od tygodnia mieszkamy w nowym domu. W końcu podłączyli nam internet, telewizję, kupiliśmy odkurzacz (wszędzie mamy wykładziny oj!) i zaczynamy normalnie żyć. W końcu też opada z nas ogromny stres, jaki przeżyliśmy podczas przeprowadzki i pierwszych dni w nowym miejscu. 

wtorek, 25 listopada 2014

Typowe Brytyjskie Miasteczko


To już ostatni wpis z serii pożegnanie. Następne będą już w stylu "Nowe miejsce, nowe życie" czy mniej górnolotnie "Poznajmy naszych sąsiadów".
Dziś zapraszam na wycieczkę po typowym brytyjskim miasteczku, nie za ładnym, nie za brzydkim. Z obowiązkowym meczetem i polskim sklepem. Z kolorowymi szeregowcami i obskurnymi tyłami kamienic. Takie właśnie jest Watford, w którym spędziliśmy cztery lata naszego życia. 

piątek, 21 listopada 2014

Antek i Jego Zabawki




Ileż to razy potykałam się o te samochodziki, klocki, układanki. Ile razy wyrzucałam z łóżka wszystkie misie i pieski. Już dawno się poddałam i nie sprzątam tego wszystkiego codziennie. Wkrótce zabawki wylądują w kartonach, będą czekały na swoją kolej do przewiezienia w nowe miejsce. Przeprowadzka już blisko, pakownie rozpoczęte.

wtorek, 18 listopada 2014

Święto Diwali



Hinduskie święto Diwali to festiwal światła. Lampki symbolizują zwycięstwo dobra nad złem, światła nad ciemnością, wiedzy nad ignorancją, nadziei nad zwątpieniem. To jedno z najbarwiejszych i  najweselszych świąt, które przywędrowało do Wielkiej Brytanii z Indii.

czwartek, 13 listopada 2014

Tata na Rybach



- Idę na ryby - ogłosił tata Antka. - W niedzielę rano - dodał. Aż spadłam z krzesła jak to usłyszałam. - Na ryby? W niedzielę? - zachichotałam. - Już to widzę! Wiem, że tata Antka nie potrafi łowić ryb, nie ma nawet wędki.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Dialogi Kuchenne


Do dziecka powinno się mówić ładnie, pełnymi zdaniami, aby uczyło się poprawnego języka. Nie należy używać zdrobień, zmiękczeń, ale zawsze podawać właściwą formę. Gdy powie "bum-bum", powinno się odpowiedzieć  "Tak, to jest samochód". Tyle teorii, w praktyce u nas wygląda to tak: